Kazimierz Sosnkowski urodził się 19 listopada 1885 roku w Warszawie, należał do pierwszoplanowych postaci historii walki o odzyskanie przez Polskę Niepodległości. Przez wiele lat był najbliższym współpracownikiem Józefa Piłsudskiego. Współcześnie jest jednym z odsuniętych w cień bohaterów. Czy został zapomniany, bo nie zgadzał się z generałem Sikorskim? Czy może dlatego, że krytykował poczynania względem Polski Winstona Churchilla?
Uchwałą Sejmu RP X kadencji z 24 lipca 2024 zdecydowano o ustanowieniu roku 2025 „Rokiem Generała Kazimierza Sosnkowskiego”. Najwyższy czas przywrócić bohatera potomnym!
W dniu 15 listopada 2025 roku w Warszawie zostały zorganizowane Społeczne Obchody Roku Generała Kazimierza Sosnkowskiego.
W uroczystościach uczestniczyli członkowie Związku Strzeleckiego Oddziałów:
Kraków
Strzegom
Szydłowiec
Razem czynnie 25 osób oraz kilka osób w służbie zabezpieczenia.
Wszystkim członkom ZS biorącym udział serdecznie dziękuję za wytrwałość i determinację. Byliśmy w tym dniu jedynym pododdziałem honorowym organizacji strzeleckich uformowanych w kompanię honorową, co niektórych wprawiło w zdumienie. Przy niewielkim zaangażowaniu zrobiliśmy tak wiele!
Naszym obowiązkiem jest pamiętać! Niżej wymienione organizacje podjęły decyzję o organizacji uroczystości:
- Marsz Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej,
- Stowarzyszenia Tradycyjny Oddział C. i K. Regimentu Artylerii Fortecznej No. 2 barona Edwarda von Beschi – Twierdza Kraków,
- Związek Strzelecki „Strzelec” Organizacja Społeczno-Wychowawcza – Okręg Centralny,
- Związek Strzelecki „STRZELEC” Józefa Piłsudskiego,
- Związek Strzelecki,
- Związek Strzelecki „Strzelec”,
- Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych „JODŁA”.
Kim był gen. Kazimierz Sosnkowski?
Kazimierz Sosnkowski (1885-1969) – polski wojskowy i polityk, Wódz Naczelny i zastępca prezydenta Rządu RP na Uchodźstwie, szef gabinetu tegoż rządu. Założyciel Związku Walki Czynnej. W 1910 roku Sosnkowski współtworzy Związek Strzelecki, zostając zastępcą komendanta głównego i szefem sztabu tej organizacji.
Jeden z najbardziej zasłużonych i najlepiej znanych na Zachodzie polskich działaczy okresu II wojny światowej. Używał pseudonimów „Godziemba”, „Baca”, „Józef”, „Józef Godziemba”.
Urodził się 19 listopada 1885 roku w Warszawie. W Petersburgu kończy 12-klasowe gimnazjum z wyróżnieniem. W Brzezinach pod Warszawą poznaje Józefa Piłsudskiego i za jego przykładem postanawia zaangażować się w działalność polityczną w Polskiej Partii Socjalistycznej. Obranie takiej drogi determinuje też fakt zamknięcia Politechniki Warszawskiej, gdzie Sosnkowski dostał się, lecz nie rozpoczął nauki. W 1904 roku, wstępując do Polskiej Partii Socjalistycznej, rozpoczyna działalność u boku Józefa Piłsudskiego, z którym nie tylko współpracował, ale i zaprzyjaźnił się. Następnie wstąpił do Organizacji Bojowej PPS, gdzie szybko piął się po szczeblach kariery. Został komendantem organizacji na okręg warszawski, kierując m.in. działaniami z 15 sierpnia 1906 roku i zmuszając Rosjan do wycofania się ze stolicy. Wkrótce objął stanowisko dowódcy okręgów radomskiego i zagłębinowskiego.
Organizował wymarsz I Kompanii Kadrowej z krakowskich Oleandrów, przeszedł cały szlak bojowy Brygady, m.in. dowodził nią w bitwie przeciwko Moskalom pod Łowczówkiem w Wigilię 1914 roku. Komendant Piłsudski, którego był najbliższym współpracownikiem, pisał o nim: Szef – to sumienie moich szaleństw”.
Historycy podkreślają, że Kazimierz Sosnkowski stał się najbliższym współpracownikiem Józefa Piłsudskiego, a wspólna walka scementowała ich przyjaźń.
„Któż by przypuścił, że ten surowy, wysoki, pysznie zbudowany oficer, pamiętający w przeciągu długiego czasu każdą minutę wydanego rozkazu, nazwę każdej miejscowości, rozmieszczenie każdego plutonu w czasie walki, że ten tak surowy szef sztabu jest zamiłowanym wielbicielem sztuk pięknych. Kocha muzykę, lubi czasem dopaść fortepianu na jakiejś kwaterze i grać Szumana, Chopina, obchodzą go jak najżywiej nowe szkoły malarskie, a literaturę rozumie, jakby się miłości słowa uczył we Francji” – pisał o Sosnkowskim w 1915 r. Juliusz Kaden-Bandrowski w „Piłsudczykach”.
Sosnkowski władał ośmioma językami z łaciną i greką, był znawcą muzyki i literatury i tłumaczem dzieł Baudelaire’a.
W lipcu 1917 r. rozpoczął się kryzys przysięgowy. Niemieckie władze uznały odmowę złożenia przysięgi za bunt. Żołnierzy osadzono w obozie w Szczypiornie. Kadrę oficerską internowano w Beniaminowie.
W nocy z 21 na 22 lipca 1917 r. niemieccy żandarmi aresztowali brygadiera Piłsudskiego i osadzili go w gdańskim więzieniu (ob. Areszt Śledczy przy ul. Kurkowej 12). Do celi trafił także płk. Kazimierz Sosnkowski. Niemieckie sądy działały w trybie wojennym, w którym przejawy buntu karano wyrokami śmierci.
Do władz niemieckich dotarły informacje, że Polacy planują odbicie aresztowanych. Pomoc aresztowanym okazał polski tłumacz wojskowy Alojzy Rapior. 29 lipca 1917 r. Piłsudski i Sosnkowski zostali wprowadzeni pojedynczo z cel i pod eskortą żandarmów udali się na dworzec kolejowy.
Brygadier trafił do twierdzy w Magdeburgu, a pułkownik – do więzienia Berlin-Spandau, później – do Wesel i Magdeburga. Wolność odzyskali w listopadzie 1918 r., gdy po 123 latach zaborów Polska odzyskała niepodległość.
W czasach II Rzeczypospolitej był m.in. ministrem spraw wojskowych i inspektorem armii. Powołał Dowództwo Obrony Plebiscytu i wspierał III Powstanie Śląskie. Doprowadził do sojuszów polityczno-wojskowych z Francją i Rumunią. Jako przedstawiciel Polski i przewodniczący komisji wojskowej w Lidze Narodów, popierany przez Brytyjczyków, wywalczył zakaz użycia broni bakteriologicznej i zgodę na dozbrajanie się państw sąsiadujących z Sowietami. Przyczynił się do budowy portu w Gdyni. W 1936 r. został generałem broni, a w obliczu zagrożenia ze strony Niemiec i ZSRS proponował ponadpartyjny rząd obrony narodowej.
We wrześniu 1939 r. Sosnkowski dowodził Frontem Południowym w walkach przeciwko Niemcom pod Lwowem. Historycy podkreślają, że wśród żołnierzy Sosnkowski cieszył się ogromnym autorytetem. W końcowych walkach we wrześniu 1939 r. wraz z podkomendnymi brał bezpośrednio udział walce na pierwszej linii frontu.
Był jednym z nielicznych wyższych dowódców II RP, który odniósł sukces na froncie. 15-16 września w okolicy Jaworowa i Sądowej Wiszni (ob. Ukraina) jego oddziały rozbiły pułk zmotoryzowany SS „Germania”.
Na uchodźstwie był następcą prezydenta RP, ministrem do spraw krajowych i komendantem Związku Walki Zbrojnej.
„Sosnkowski był solą w oku właściwie dla wszystkich: dla części rządu na emigracji, dla Sowietów i anglosaskich aliantów. Uważał, że z Sowietami nie można zawierać układów, bo są oni wiarołomni i niewiarygodni. Znał Rosję i jej niezależny od systemu politycznego imperializm dobrze jeszcze z czasów carskich” – wyjaśnił historyk wojskowości i autor monografii „Generał Kazimierz Sosnkowski 1885-1969” dr hab. Jerzy Kirszak.
8 lipca 1943 r. gen. Sosnkowski został mianowany Naczelnym Wodzem.
„Sprawdził się na tym stanowisku. Był jednak solą w oku wszystkich: dla części rządu emigracyjnego, dla Sowietów i anglosaskich aliantów. Generał był przeciwnikiem wybuchu powstania przeciw Niemcom w warunkach politycznych 1944 r. Uważał, że nie odniesie ono sukcesu, a przez morze ofiar ułatwi sowietyzację kraju. W tym duchu wysłał kilka depesz do dowódcy AK. Naczelny Wódz podlegał rządowi, a ten parł do zrywu, Sosnkowski nie mógł się temu przeciwstawić” – zaznaczył.
W depeszy do gen. Komorowskiego Sosnkowski pisał: „W obliczu szybkich postępów okupacji sowieckiej na terytorium kraju trzeba dążyć do zaoszczędzenia substancji biologicznej narodu w obliczu podwójnej groźby eksterminacji”.
Po wybuchu Powstania Warszawskiego naciskał na aliantów, by zwiększyli liczbę lotniczych zrzutów broni dla walczącej stolicy.
„Punktem kulminacyjnym był jego rozkaz nr 19, w którym wytykał aliantom opieszałość i porzucenie polskiego sojusznika. To przyczyniło się do usunięcia generała ze stanowiska” – ocenił historyk.
„Od miesiąca bojownicy Armii Krajowej pospołu z ludem Warszawy krwawią się samotnie na barykadach ulicznych w nieubłaganych zapasach z olbrzymią przewagą przeciwnika. (…) Lud Warszawy, pozostawiony sam sobie i opuszczony na froncie wspólnego boju z Niemcami, oto tragiczna i potworna zagadka, której my Polacy odszyfrować nie umiemy na tle technicznej potęgi sprzymierzonych u progu szóstego roku wojny. (…) Warszawa czeka. Nie na czcze słowa pochwały, nie na wyrazy uznania, nie na zapewnianie litości i współczucia. Czeka ona na broń i amunicję. Nie prosi ona, niby ubogi krewny, o okruchy ze stołu pańskiego, lecz żąda środków walki, znając zobowiązania i umowy sojusznicze” – pisał Sosnkowski w rozkazie, który zaważył o jego przyszłości.
30 września 1944 r. po interwencji brytyjskich władz prezydent Raczkiewicz zdymisjonował Sosnkowskiego ze stanowiska Naczelnego Wodza. „Wiem dobrze, że popełniam rzecz wysoce niemoralną” – wyjaśnił generałowi.
„Gen. Sosnkowski sprawdził się jako Naczelny Wódz. Był strażnikiem honoru Rzeczypospolitej. Uważał, że Polska nie powinna wykrwawiać się w niepotrzebnych zrywach. Zdawał sobie jednak sprawę, że Polacy stali się dla Londynu i Waszyngtonu niewygodnymi sojusznikami. Po ujawnieniu zbrodni katyńskiej obawiano się, że Polska może dokonać rozłamu w alianckim obozie i Stalin to rozgrywał na swoją korzyść” – podkreślił Kirszak.
Historyk wskazał, że mimo wielu przeciwności generałowi udało się zbudować „silną i nowoczesną armię polską, która na początku 1944 r. włączyła się do walk na lądzie”. Gdy gen. Sosnkowski był zwierzchnikiem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, polscy żołnierze walczyli m.in. pod Monte Cassino, Ankoną i pod Falaise (Francja), walczyli także lotnicy polskich dywizjonów RAF i marynarze Marynarki Wojennej.
Gen. Kazimierz Sosnkowski – symbol wytrwałej walki o niepodległość
Po dymisji generał udał się do Kanady, poświęcił się publicystyce politycznej i wspomnieniowej oraz był „duchowym przywódcą polskiej emigracji niepodległościowej w Ameryce”. Aż do 1949 r. odmawiano mu wizy wjazdowej do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, więc postanowił osiedlić się w Kanadzie na stałe. Wraz z rodziną zamieszkał na 10-hektarowej farmie w Arundel (Quebec). Zmarł tam 11 października 1969 r. 12 listopada 1992 r. w podziemiach bazyliki archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie złożono urnę z jego prochami.
Artykuł i zdjęcia: własne
















