26 lutego 1927 r. Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zatwierdziło „Mazurek Dąbrowskiego” jako hymn państwowy odrodzonej Rzeczypospolitej.

Po II wojnie światowej hymn był uznawany przez komunistów zwyczajowo, ustawowo dopiero od 1976 r. Kaszubi są dumni, że hymn Polski napisał człowiek, który się urodził w centrum Kaszub. Józef Rufin Wybicki (29 IX 1747-19 III 1822), był posłem na Sejm, konfederatem barskim, pisarzem i działaczem politycznym.

Dziś w dworku Wybickich w Będominie (powiat kościerski) znajduje się Muzeum Hymnu Narodowego. Jesteśmy jedynym państwem na świecie, które ma muzeum swego hymnu. Pieśń narodowa odgrywała wielką rolę w polskiej tradycji i kształtowała naszą świadomość narodową. Adam Mickiewicz pisał, że płomień rozgryzie malowane dzieje [obrazy, książki…], skarby mieczowi spustoszą złodzieje [agresorzy], pieśń [także słowo, poezja] ujdzie cało… Nie państwa, nie instytucje, nawet nie granice decydują o bycie narodu. Decyduje on sam. Tak długo jest wolny, jak długo starczy mu ducha wolności i walki. Mickiewicz pisał o „Mazurku Dąbrowskiego” (1842): Sławna pieśń Legionów Polskich poczyna się od wierszy, które są godłem historii nowej: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”. Słowa te mówią, że ludzie mający w sobie to, co istotnie stanowi narodowość, zdolni są przedłużać byt swojego kraju niezależnie od warunków politycznych tego bytu i mogą dać do urzeczywistnienia go na nowo.

Słowa wieszcza okazały się prorocze. Nasz byt państwowy urzeczywistniliśmy na nowo w 1918 r. Błędem podczas śpiewania hymnu jest zastępowanie słowa kiedy, słowem póki. Innym błędem jest śpiewanie na początku dwóch równych nut. Pierwsza powinna być trzy razy dłuższa od drugiej, czyli ósemka z kropką * szesnastka (w pierwszych taktach).

W ostatnich latach upowszechnia się zwyczaj śpiewania wszystkich czterech zwrotek hymnu. Aby zachować odpowiedni poziom i duchowe napięcie, śpiewajmy refren tylko raz. Dopiero po ostatniej zwrotce można go powtórzyć.